Aktualności

zestawienie najświeższych informacji z naszej parafii
IMG 0289W sobotę, 25 maja 2019 roku, w Łomży biskup Janusz Stepnowski wyświęcił w katedrze nowych kapłanów. Wśród nich naszego parafianina ks. Łukasza Brzostowskiego.

                        Cyrk zwykle "rozbijał się" w pobliżu bloku. Kilka dni widoczny był z okna; z zewnątrz tajemniczy; wewnątrz emocjonujący. Te akrobacje, te popisy zręcznościowe! Więc mały Łukasz postanowił: zostanie cyrkowcem, a mówiąc ładniej – artystą cyrkowym! Ale szybko przychodziła refleksja: jak to marzenie pogodzić z inną dziecięcą pasją: grą "w nogę". Cyrk przyjeżdżał i odjeżdżał, a mecze na blokowym podwórku odbywały się codziennie! Więc ostatecznie zdecydował: zostanie piłkarzem, a dokładniej bramkarzem, bo z sukcesami "całe życie" stał na bramce. Jednak z czasem podwórkowe rozgrywki zaczęły "się sypać". Powód: koledzy-piłkarze rozpoczęli służbę ministrancką w Kościele pw. Krzyża Świętego. Łukasz nie miał więc wyboru: by nie kopać piłki samotnie, poszedł za nimi. Był wtedy uczniem II klasy podstawówki (odtąd służbę ministranta pełnił aż do rozpoczęcia studiów seminaryjnych i wciąż nim się czuje). Od czasu do czasu koledzy żartowali: "Łukasz, ty na pewno zostaniesz księdzem". Śmiał się także, bo miał już nowe pomysły na przyszły zawód: będzie dziennikarzem lub prawnikiem (z kontynuacją swojej pasji fotografowania). Tymczasem wikariusz ks. Radosław Kubeł założył Grupę Ratowniczą. Łukasz został jednym z wolontariuszy. Nie przypuszczał, że ów kapłan, jego duchowy przewodnik, za jakiś czas powie: "Pięć lat ratowałeś ludzkie życie. Jeżeli czujesz, że Pan Bóg chce prowadzić cię drogą do kapłaństwa, po sześciu latach będziesz ratował ludzkie dusze".

                        Pierwszy znak pojawił się w czasach nauki w liceum. Wszedł do katedry w "motocyklowym" ubraniu, z kaskiem w ręce, by pomodlić się przed obrazem Matki Bożej Pięknej Miłości. Jak zwykle, odmawiając różaniec, prosił, by pomogła mu zdecydować o wyborze zawodu. W pewnej chwili zauważył siedzącego za nim ks. Jana Sołowianiuka, którego poznał już wcześniej. Zmieszał się, oczekując uwagi za niestosownny strój, lecz usłyszał: "Wybierasz się do nas? Drzwi seminarium są dla ciebie otwarte". Zapomniał o tej sytuacji. Ale wkrótce, podczas spowiedzi, nieznany mu kapłan powiedział: "Jeżeli myślisz o kapłaństwie, idź tą drogą". Kolejny znak, który przesądził o ostatecznym wyborze, pojawił się w czasie pielgrzymki maturzystów na Jasną Górę, gdzie odbył spowiedź "z całego życia".

                        Swoje postanowienie długo ukrywał przed bliskimi. Rodzice i młodsza siostra dowiedzieli się o jego decyzji tuż przed złożeniem dokumentów do Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży. Byli bardzo zaskoczeni, poruszeni... Ale usłyszał też, że zawsze będą go wspierać. Po załatwieniu wszystkich formalności w WSD, tego samego dnia poszedł znowu do Matki Bożej Pięknej Miłości, by podziękować Jej i powiedzieć, że jest pewny swojej decyzji. I znowu spotkał ks. Jana Sołowianiuka, który pogratulował mu wyboru...

                        Lecz w seminarium nie było łatwo! O, nie! Od czasu do czasu alumn Łukasz zaczął mieć wątpliwości, czy to rzeczywiście jego droga. "Ale kiedy na trzecim roku założyłem sutannę, utwierdziłem się w przekonaniu, że tak; że innej absolutnie sobie nie wyobrażam!", wspomina. Studia seminaryjne nie wykluczały jego wcześniejszych zainteresowań i pasji. Jako doświadczony bramkarz (w meczach podwórkowych, a potem w Parafialnym Uczniowskim Klubie Sportowym "Samson"), grał teraz w piłkarskiej drużynie kleryków (zdobyli wicemistrzostwo Polski w rozgrywkach halowych), fotografował, redagował kalendarz seminaryjny, prowadził audycje w Diecezjalnym Radiu "Nadzieja", pasjonował się Prawem Kanonicznym.

                        Dziecięce marzenie o zostaniu artystą cyrkowym, dzisiaj dorosły Łukasz wkłada do albumu wspomnień. Ale szczególne miejsce mają tutaj kapłani, pod których wpływem kształtowało się jego powołanie: obok wspomnianych ks. Radosława Kubła i ks. Jana Sołowianiuka, to proboszcz ks. Andrzej Godlewski oraz ówcześni wikariusze Parafii pw. Krzyża Świętego – ks. Krzysztof Dąbrowski i ks. Adam Tomaszewski. "A ja wspominam Łukasza jako zawsze i szczerze otwartego na innych ludzi, serdecznego wobec koleżanek i kolegów; jako miłe, dobre dziecko. Gdybym miała wymienić swoich ulubionych uczniów z 27 lat mojej pracy, Łukasz byłby w czołówce!", powiedziała nam Ewa Zalewska, jego wychowawczyni w klasach I – III, w Szkole Podstawowej nr 10 im. Jana Pawła II w Łomży.  

                        Życiowe drogi także bywają utarte i zupełnie nieznane. I dlatego właśnie trzeba zawsze iść za marzeniem, pozwolić prowadzić się Zarządcy Wszystkich Dróg Wszechświata, jak zrobił to kiedyś Łukasz Brzostowski...

        

                        Ks. Łukaszowi, na rozpoczętej drodze kapłańskiego życia, w imieniu całej wspólnoty Krzyża Świętego życzymy Opatrzności Bożej, opieki Jezusa, Maryi, patrona św. Łukasza Ewangelisty oraz radości z powołania do służby Bogu i ludziom.


  • IMG_0011
  • IMG_0065
  • IMG_0080
  • IMG_0163
  • IMG_0186
  • IMG_0289
  • IMG_0305
  • IMG_0327
  • IMG_0420
  • IMG_0465
  • IMG_0579
icon

Nasza lokalizacja

Kościół pw. Krzyża Świętego oraz Centrum Katolickie im. Jana Pawła II położone są przy ulicy Zawadzkiej 55 w Łomży. Serdecznie zapraszamy do odwiedzin i kontaktu z naszymi duszpasterzami.
Parafia pw. Krzyża Świętego w Łomży ul. Zawadzka 55
18-403 Łomża

tel. 86 216 89 05
Numer konta bankowego
PKO BP S.A. O/ŁOMŻA
67 1020 1332 0000 1702 0027 4126